Powroty przywołują w mojej głowie tylko dobre wspomnienia. Takie, w których wracam do domu ze szkoły, a babcia lub mama czeka na mnie z gorącym obiadem. Takie, które wskazują na moment szczęścia, kiedy po długiej podróży w końcu widzę znajome okna i stoję przed wielokrotnie otwieranymi drzwiami. W końcu takie, w których, po tygodniu rozłąki, witają mnie uśmiechnięte i znajome twarze.
Kategoria: Uncategorized
Nie zaglądaj do mojego talerza!
Jako, że jeść lubię, a niektórzy nawet twierdzą, że głód to uczucie, które mnie nigdy nie opuszcza, dzisiaj będzie o dietach. Czyli łatwym sposobie na wyprowadzenie kogoś z równowagi.
Ona i on
Stoją na schodach kościoła, w którym piętnaście minut temu przyrzekli sobie miłość i wierność aż po grób. Ona w pięknej białej sukni, o której marzyła już jako mała dziewczynka. On w szytym na miarę garniturze. Szczęśliwi i radośni. Przekonani, że wszelkie nieszczęścia na pewno ich nie dotyczą. Nauczeni losami innych par wiedzą już jakich błędów unikać. A zresztą, przecież ich to nie spotka.
Wybuchowa mieszanka
Czasami chciałybyśmy, aby nasze oczy były niebieskie, kiedy indziej brązowe. Kolejnego dnia w naszym wzroście brakuje nam kilku centymetrów, innego chętnie byśmy je sobie odjęły. Jesteśmy tak różne, a jednocześnie takie same. Bo my, kobiety, składamy się z wielu elementów…
Skazani na taniec
Uwielbiam patrzeć na tancerzy, dla których taniec to prawdziwa pasja. Ich życie. Tańczą całymi sobą, rozpoczynając od najmniejszego palca u stopy, a kończąc na czubku głowy. Każdy ruch, każda figura przepełnione są emocjami. Bo to jest ich prawdziwe JA.
Wśród czerwonych baloników
Naszło mnie przypadkowo i spontanicznie. Bo wiele i chyba już wszystko zostało powiedziane. Jedni są za, drudzy przeciw. Co tu wiele dodawać. Ale kiedy wmawia się mężczyznom, że tego dnia ich męskość zostaje wystawiona na próbę, to chyba lekka przesada…
„Run, Forest, run!”
Łapka tu, łapka tam. Miły uśmiech. Coraz głośniej słyszę swój oddech. Umieram? Nie, ja biegam!
Część mojego życia
Nie jestem jej niewolnicą, lecz ona moim sprzymierzeńcem. Nie odrzuca, lecz przyciąga ku sobie. Cokolwiek robię i gdziekolwiek jestem zawsze mi towarzyszy. Ale opisać coś, co jest niewyrażalne słowami to trudna sztuka.
(Nie)koniecznie papierowe
Chwytam ją obiema rękoma i zastanawiam się co czeka mnie tym razem. Rozszerzone nozdrza wyczuwają woń świeżego druku, która unosi się w powietrzu. Pomiędzy palcami przerzucam kolejne kartki, jakbym chciała zrobić wstępne rozeznanie tego, co mnie czeka. Biorę głęboki wdech. Z niepewnością i zaciekawieniem otwieram ją i widzę początek historii.
Drogi Fejsbuniu
Dzisiaj razem z Miśkiem obejrzeliśmy nasz ulubiony serial. Co prawda nie skończył się tak, jak przewidywałam, ale w trakcie jego trwania zjedliśmy moje ulubione chipsy i wypiliśmy przepyszny koktajl. Misiek miał na sobie te zielone skarpetki, które tak lubię. Jutro prawdopodobnie pójdziemy na spacer do zoo, a potem spotkamy się z Kaśką i Tomkiem. Zresztą sam się przekonasz…