Uncategorized

Dzień dobry wiosno! Potrzebna mi była mocna kawa.

Choć prawdziwej zimy skutej lodem i sypiącej śniegiem nie było widać, przedłużający się brak słońca sprawił, że dopadał mnie depresyjny nastrój, a energii nie przybywało. Ale wreszcie przyszła! W tym roku wiosna była mi potrzebna niczym dobra kawa – nie amerykańska, ale podwójne espresso.

Czytaj dalej „Dzień dobry wiosno! Potrzebna mi była mocna kawa.”

Reklamy
Uncategorized

A może by tak zacząć wszystko od początku?!

Trzy tygodnie stycznia za nami, więc śmiało można powiedzieć – kolejny miesiąc z głowy. W miniony poniedziałek dopadł nas Blue Monday i podobno ogarnęła nas niesamowita depresja, a wszystkie noworoczne postanowienia zawisły na włosku.

Czytaj dalej „A może by tak zacząć wszystko od początku?!”

Uncategorized

A teraz słońca jakby mniej

 

Ostatnio wstać mi coraz trudniej
Za długa noc za krótki dzień
A każdy miesiąc jest jak grudzień
Przez żaluzje…

Kortez

Ostatnie tygodnie sprawiają, że w duszy nie gra mi pogodna muzyka. Pogoda mnie dobija, bo nawet zima nie jest zimą prawdziwą, a udawaną szarą i deszczową podróbką jesieni. Za oknem pochmurno i zero słońca, czyli totalnie depresyjnie. Ale dodatkowe smutki pojawiły się niedawno i w ludziach jakby mniej słońca też.

Czytaj dalej „A teraz słońca jakby mniej”

Uncategorized

Niedoczas

Już dawno złapałam się na tym, że cały czas brakuje mi… czasu. Bo ile bym nie zrobiła, nadal pozostaje długa lista rzeczy, których nadal nie ogarnęłam. Czy jest jakiś sposób na uporządkowanie rzeczywistości, czy jedyne, co mi pozostaje, to udać się na kurs magii do Hogwartu?

Czytaj dalej „Niedoczas”

Uncategorized

Długopisy żelowe zamiast tableta

Pamiętam smak gumy Turbo i sękaczy, które babcia wyciągała z wiklinowego koszyka na zakupy, kiedy wracałam ze szkoły. Wspominam smak oranżady, którą powinno się rozpuścić w wodzie, ale… wsypywało się prosto do buzi i jadło „na sucho”, a ona tak dziwnie, a zarazem fajnie szczypała w język. I choć Dzień Dziecka już dawno za nami, naszło mnie na wspomnienia, czyli jak to było, kiedy byłam mała……

Czytaj dalej „Długopisy żelowe zamiast tableta”

Uncategorized

Kilka rzeczy, które sprawiają, że jesień jest znośna

Zawsze twierdziłam, że nie znoszę jesieni. Wiadomo – zimno, wiatr i deszcz potrafią skutecznie zniechęcić do życia. Lubiłam tylko tę złotą, ale jej jest zazwyczaj jak na lekarstwo, zatem moje pierwsze skojarzenia z tą porą roku to właśnie zimno, wiatr i deszcz. I choć nadal nie mogę powiedzieć, że pałam do jesieni wielką miłością, odkryłam, że jest w niej kilka rzeczy, które sprawiają, że staje się ona całkiem znośna. Co to takiego?

Czytaj dalej „Kilka rzeczy, które sprawiają, że jesień jest znośna”

(Nie)poważnie

Lojalność zapisana w kartach

Sobotni poranek, sklep spożywczy, długa kolejka. Przy kasie kobieta nerwowo przeszukuje swój portfel. Zniecierpliwiony mężczyzna tupie nogą, blondynka za nim wzdycha, rudy mężczyzna chrząka ze zniecierpliwieniem, a dzieci pytają ciągle: długo jeszcze? Hania wie, że ma coraz mniej czasu, aby uciec przed nimi wszystkimi, ale czy na pewno jej się to uda?

Czytaj dalej „Lojalność zapisana w kartach”

Uncategorized

Monotonia, czyli coś co zniszczy Twój świat i związek

Niektórzy mówią ciesz się z małych rzeczy, doceniaj je i zwracaj na nie uwagę. Inni mówią, że to brednie i śmieszne gadanie pseudocoachów. Ale gdyby tak codziennie przez 10 lat jeść taką samą kanapkę, to czy w pewnym momencie nie straciłbyś smaku… całego życia?

Czytaj dalej „Monotonia, czyli coś co zniszczy Twój świat i związek”