Uncategorized

Przecież sam sobie to życie utrudniasz

Narzekamy, bo strasznie to kochamy – tak powinno brzmieć hasło reklamowe Polaków. Jeśli ktoś powie, że dobrze mu się wiedzie i w sumie to ma udane życie, patrzymy na niego, jak na dziwoląga. Tymczasem wielu z nas samodzielnie sobie takie życie zgotowało i nieustannie „dorzuca do pieca”, zamiast ten ogień ugasić. Jak? A no tak!

Czytaj dalej „Przecież sam sobie to życie utrudniasz”

Reklamy
Uncategorized

Nigdy nie nauczę swojej córki skromności

Kojarzycie reklamę Always #LikeAGirl, w której chłopcy i dziewczyny pokazują i opisują co to znaczy robić coś jak dziewczyna? Okazuje się, że chyba większość z nas ma takie same wyobrażenie na ten temat.

Czytaj dalej „Nigdy nie nauczę swojej córki skromności”

Uncategorized

Na ulicach otaczają mnie zombie

Idą, jeden za drugim, nieuważni na drogę. Raz, dwa, raz, dwa. Ich kroki odbijają się od płytek chodnika. Nie patrzą na siebie, patrzą na nie. Na ekrany. Czarne ekrany, które ukazują im piękniejszy świat. Tylko czy aby na pewno?

Czytaj dalej „Na ulicach otaczają mnie zombie”

Uncategorized

Jak spodobać się wszystkim? 7 skutecznych porad

Marzysz o tym, aby wszyscy Cię pokochali? A może po prostu chcesz, żeby zaakceptowała Cię babcia Twojego chłopaka? Oto kilka porad, dzięki którym staniesz się ulubieńcem wszystkich ludzi na ziemi… i jednocześnie spieprzysz sobie życie. Bo przypasowując się do wizerunku, który chcieliby widzieć w Tobie inni, jednocześnie przestajesz być sobą i tracisz to, co w Tobie najcenniejsze. A zatem, co trzeba zrobić, aby pokochały Cię mamy, babcie, ciocie, szef i otaczający Cię ludzie? Oto 7 najlepszych porad.

Czytaj dalej „Jak spodobać się wszystkim? 7 skutecznych porad”

Uncategorized

Mam nadzieję, że ktoś jeszcze zakręci globusem

Zarosła pajęczynami, okna pokryły się brudem, a na ławkach rozgościł się kurz. Drzwi skrzypią, bo nikt ich dawno nie otwierał, a w książkach pożółkły kartki. Szkoła. Już nigdy nie usłyszy dźwięku dzwonka i wrzeszczących wniebogłosy dzieciaków. Nikt nie przeskoczy przez kozła na WF-ie, nie dostanie pały ze sprawdzianu i nie spóźni się na lekcję. Żaden nauczyciel nie wejdzie już do pokoju nauczycielskiego i podczas lekcji nie pochwali ucznia za dobre wyniki lub nakrzyczy za brak uwagi i gadanie.

Czytaj dalej „Mam nadzieję, że ktoś jeszcze zakręci globusem”

Uncategorized

A może by tak zacząć wszystko od początku?!

Trzy tygodnie stycznia za nami, więc śmiało można powiedzieć – kolejny miesiąc z głowy. W miniony poniedziałek dopadł nas Blue Monday i podobno ogarnęła nas niesamowita depresja, a wszystkie noworoczne postanowienia zawisły na włosku.

Czytaj dalej „A może by tak zacząć wszystko od początku?!”

Uncategorized

A teraz słońca jakby mniej

 

Ostatnio wstać mi coraz trudniej
Za długa noc za krótki dzień
A każdy miesiąc jest jak grudzień
Przez żaluzje…

Kortez

Ostatnie tygodnie sprawiają, że w duszy nie gra mi pogodna muzyka. Pogoda mnie dobija, bo nawet zima nie jest zimą prawdziwą, a udawaną szarą i deszczową podróbką jesieni. Za oknem pochmurno i zero słońca, czyli totalnie depresyjnie. Ale dodatkowe smutki pojawiły się niedawno i w ludziach jakby mniej słońca też.

Czytaj dalej „A teraz słońca jakby mniej”

Uncategorized

Niedoczas

Już dawno złapałam się na tym, że cały czas brakuje mi… czasu. Bo ile bym nie zrobiła, nadal pozostaje długa lista rzeczy, których nadal nie ogarnęłam. Czy jest jakiś sposób na uporządkowanie rzeczywistości, czy jedyne, co mi pozostaje, to udać się na kurs magii do Hogwartu?

Czytaj dalej „Niedoczas”

(Nie)poważnie

Mężczyzna był chory i leżał w łóżeczku

Skończyła pracę. W drodze do domu postanowiła, że ugotuje zupę dyniową – w końcu sezon w pełni, a ona miała ochotę przygotować coś pysznego i rozgrzewającego. Kupiła wszystkie składniki i niczego się nie spodziewając skierowała się w stronę domu. Kiedy jednak otworzyła drzwi, wiedziała już, że ten wieczór nie będzie wyglądał tak, jak sobie zaplanowała.

Czytaj dalej „Mężczyzna był chory i leżał w łóżeczku”

Uncategorized

Długopisy żelowe zamiast tableta

Pamiętam smak gumy Turbo i sękaczy, które babcia wyciągała z wiklinowego koszyka na zakupy, kiedy wracałam ze szkoły. Wspominam smak oranżady, którą powinno się rozpuścić w wodzie, ale… wsypywało się prosto do buzi i jadło „na sucho”, a ona tak dziwnie, a zarazem fajnie szczypała w język. I choć Dzień Dziecka już dawno za nami, naszło mnie na wspomnienia, czyli jak to było, kiedy byłam mała……

Czytaj dalej „Długopisy żelowe zamiast tableta”